Dzień 2 - Książka, którą lubisz najmniej
O ile poprzednio trudno było mi zadecydować, którą książkę lubię nabardziej, to nie potrafię sobie przypomnieć, jaka wywarła na mnie najgorsze wrażenie. Czytałam, że komuś nie przypadła do gustu powieść H. Sienkiewicza Krzyżacy i muszę przyznać, że także mi, jako wielbicielce literatury historycznej, nie do końca przypadła do gustu. Coś jednak sprawia, że nie mogę jej postawić na miejscu książki, którą lubię najmniej. Patrząc na lektury przeczytane przeze mnie rok temu, jestem w stanie powiedzieć, że to Czystopisowi Siergieja Łukjanienki przypada to miejsce. Sam pomysł w miarę mi się podobał, za to podczas wertowania stronic miałam wrażenie, że czytam coś wymuszonego, coś, co nie zostało napisane przy pomocy natchnienia, ale dla tego, że musiało powstać. Nie wiem, czy inni odnieśli podobne wrażenia, bo wielokrotnie spotykałam się z podzielonymi opiniami, ale to właśnie ta pozycja mnie nie zachwyciła i po dziś dzień jestem pewna, że nie dałabym rady sięgnąć po nią raz jeszcze i znaleźć ukojenia między wydarzeniami opisanymi przez autora.