Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Rowicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Rowicki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 września 2011

Piotr Rowicki - Fatum



Autor: Piotr Rowicki
Tytuł: Fatum
Wydawnictwo: Oficynka
Ilość stron: 230

     Przyznam, że o samym autorze niewiele słyszałam. W zasadzie śmiało mogłabym rzec, że zupełnie go nie znałam przed przeczytaniem Fatum. Tak więc skoro jest to pierwsze spotkanie z twórczością autora, który zasłynął z pisania dla młodzieży, a w dodatku z Polakiem, a tych twórczość nieczęsto mam przyjemność czytać. Zapewne to wina tłumaczeń z coraz to większym szturmem zalewających półki wydawnicze, pod którymi to książkami się uginają, z chęcią przystąpiłam do lektury powieści autorstwa P. Rowickiego. Gdańsk, jakiego nie znacie -  te słowa skutecznie zachęciły mnie do sięgnięcia po tę pozycję. Nadzieja na wciągającą, w dodatku lekturę przedstawiającą czasy, które niezmiernie mnie intrygują, jawiła się wyraźniej z każdą wertowaną stroną.

     Fatum, to zbiór dziesięciu opowiadań kryminalnych, które mają jeden wspólny element - akcja każdego dzieje się w Gdańsku. Uwielbiam czytać o tym mieście, które podczas baroku spełniało niezwykle ważną funkcję, przez co wiele nacji zamieszkiwało ów tereny, a niestety nie miałam przyjemności na lekturę zarówno ciekawą w wykonaniu, jak i ogólnym zamyśle fabuły. Tutaj, przyznam, że zupełnie jak we wszystkich zbiorach opowiadań, zdarzały się teksty i lepsze, i gorsze. Aczykolwiek przeważają te pierwsze i to na nich zamierzam się skupić w mojej recenzji.

     Zbiór opowiadań napisany jest lekkim językiem, do którego każdy z łatwością się przekona. Nie oznacza to jednak, że powieść jest przez to mniej wartościowa, bo jest wprost przeciwnie. Może nie ma tu zbyt wielu słów o brzmieniu archaicznym, lecz teksty pokazują Gdańsk takim, jakim był. Bez zbędnego patosu, a groteską. Bohaterowie mają cechy, którymi po dziś dzień wielu ludzi się szczyci. Z łatwością utożsamiałam się z postacią Ketela, zastanawiając się, co też zrobiłabym, gdybym znalazła się w sytuacji takiej jak on. Nie przychodziło mi do głowy żadne rozwiązanie, a raczej były na tyle absurdalne, iż nie brałam ich na poważnie. Mimo to odnalazłam w tak odmiennej od początkowych przypuszczeń historii pewną dozę znajomości, jak gdyby dopiero po przeczytaniu opowiadania wszelkie fakty ułożyły się w spójną całość. Właśnie to najbardziej mnie uwiodło w opowiadaniach autorstwa Piotra Rowickiego - nieoczekiwane zakończenie. W zaledwie połowie, może nawet było to nieco mniej, tekstów domyśliłam się, czym się zakończą. Uważam to za dość duży sukces, bo niewielu pisarzy potrafi zaskakiwać czytelnika. Zwłaszcza, że swojego czasu byłam miłośniczką tego typu lektur, zatem koleje losów zwyrodnialców lub ofiar nie były mi obce.

     Reasumując, polecam Fatum każdemu, kto ma ochotę przeczytać o dobrze wykreowanym świecie, bo chociaż nie zdążycie wyrobić sobie ostatecznego osądu o postaciach, które prędko się zmieniają, to zanurzycie się w historiach, które mogły wydarzyć się naprawdę. Autor pokazuje, że dawne dzieje to nie tylko pięknie ubrane damy, których zapach nie był zbyt miły dla zmysłu powonienia, ale coś więcej. Coś, o czym musicie sami się przekonać. Zatem jeśli macie ochotę na tego typu literaturę, to sięgnijcie po tę powieść. Nie ważne, czy do waszych zainteresowań należy historia, czy po protu tego typu opowieści. Z pewnością dobrze wykorzystacie czas, zagłębiając się w lekturze Fatum.


Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wyd. Oficynka, za co serdecznie dziękuję.

!!! Myślę o zrobieniu konkursu, tylko nie wiem, jakie powieści lubicie. Zatem na północnym wschodzie bloga znajduje się ankieta. Mam nadzieję, że klikniecie, dzięki czemu będę mogła choć w niewielkim stopniu dopasować do was nagrodę. !!!